
Mój pierwszy wrapkowy wisior ze srebra próby 930. Oprócz zabawy z topieniem kulek, poeksperymentowałam z oksydą, którą delikatnie tylko przetarłam i uzyskałam taki oto efekt.
Wciąż jeszcze czeka mnie wiele pracy nad jakością zdjęć bo obecne pozostawiają wieeele do życzenia...
hej! nie wiedzialam, ze masz bloga! :) super!
OdpowiedzUsuńzauwazyłam, ze mnie odwiedzasz na blogu. dziekuje.
rozgladam sie tu i widze piekna bizuterie, a pierwszy wrapkowy wisior bardzo udany! brawo!
odpowiedzialam juz na pw na wizazu
pozdrawiam slonecznie
jak na pierwszy owijany wisior - bardzo udany! :)
OdpowiedzUsuń