środa, 13 kwietnia 2011

Kruszyny



Dłubię sobie dalej, raz lepiej, raz gorzej. Wiem natomiast, że zakupiłam zdecydowanie za mało koralików, żeby się rozpędzić :D

11 komentarzy:

  1. świetnie ci idzie ta technika!!! słodkie maleństwa!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe, za mało mówisz? Jakiś czas temu oszacowałam swoje zasoby i wyszło mi, że mam ok 16 kg drobnicy w przeszło 500 kolorach/odcieniach... Nawet nie wiem kiedy się tego tyle uzbierało ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że wciągnęły Cię te malutkie koraliki. I świetnie , bo bardzo ładnie Ci to wychodzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładne!!! Za mało powiedziane Piękne!!! Te czerwono-czarne są takie namiętne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne ;) bardzo starannie wykonane ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne... Też chce takie... o! :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham wyplatanki z małych koralików, chociaż do takiego wyplatania jeszcze nie doszłam ;) bardzo ładne :D
    zapraszam do mnie : http://handmade-z-muzyka-w-tle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń